DOBRY POCZĄTEK: KARMIENIE „NA ŻĄDANIE”

with Brak komentarzy

KARMIENIE „NA ŻĄDANIE” … CO TO ZNACZY?

Jednym z kluczowych  czynników warunkujących prawidłowy przebieg laktacji jest karmienie „na żądanie”. Zarówno w okresie rozkręcania się i stabilizacji, jak i  na etapie utrzymania produkcji na odpowiednim do potrzeb dziecka poziomie. Co to właściwie znaczy “na żądanie”? Kto i czego może żądać?

Karmienie na żądanie dziecka,

oznacza to, że w momencie kiedy dziecko wykazuje chęć do ssania, powinno być przystawione do piersi. Niezależnie od tego czy prezentuje wczesne czy późne oznaki głodu, czy po prostu szuka wyciszenia. Ma to szczególne znaczenie w pierwszych tygodniach życia.  Częste karmienia oraz ssanie nieodżywcze nakręca produkcję pokarmu, zapobiega przepełnianiu się piersi, pozwala utrwalić prawidłowy sposób ssania.  Dodatkowo pomaga dziecku się wyciszać, uspokajać i regulować.

Karmienie na żądanie mamy, 

inaczej wg potrzeby mamy, oznacza przystawienie dziecka do piersi ilekroć mama odczuwa przepełnienie. Czasami, kiedy dziecko pomimo zachęcania nie jest zainteresowane dodatkową porcją pokarmu czy po prostu śpi, można ulżyć piersiom poprzez odciągnięcie pokarmu do uczucia ulgi. Można to zrobić ręcznie czy używając laktatora.

Takie postępowanie bywa pomocne szczególnie w okresie nawału pokarmowego  i do momentu ustabilizowania się laktacji. Na szczęście większość małych ssaków rzadko kiedy odmawia współpracy.

W przypadku gdy piersi bardzo często są przepełnione, warto ocenić przede wszystkim mechanizm ssani piersi. Dziecko również może być małoaktywne z powodu m.in przegrzania, rozwijającej się infekcji czy nasilonej żółtaczki fizjologicznej. Jednakże nieprawidłowy sposób uchwycenia brodawki i nieefektywne pobieranie pokarmu jest wiodącą przyczyną problemów.

Karmienie „na żądanie”  to:
  • Karmienie według potrzeb dziecka  – tak często, jak dziecko tego chce, ok 8-12 razy na dobę, w tym 1-2 razy w nocy.
  • Jeśli maluch się nie wybudza sam, powinniśmy go obudzić po ok 3 godzinach licząc od początku poprzedniego karmienia (to jest istotne szczególnie w pierwszych dobach po porodzie, w późniejszym okresie dziecko może mieć dłuższe drzemki, a odstępy między karmieniami nie muszą być równe, natomiast karmień powinno być przynajmniej 8 na dobę, a wskaźniki skutecznego karmienia wskazywać na właściwe pobieranie pokarmu)
  • Warto pamiętać o tym, że jeśli dziecko żąda piersi zbyt rzadko, jest to sytuacja niefizjologiczna i wymaga niezwłocznej oceny m.in. stanu klinicznego dziecka oraz mechanizmu ssania (kiedy warto się udać do doradcy laktacyjnego)
  • Korzystne jest zachęcanie dziecka, aby było przy piersi aktywne, obserwacja efektywności ssania oraz przełykania.
  • Po opróżnieniu jednej piersi warto zaproponować maluchowi drugą, choć wcale nie musi zjadać zawsze z obu piersi przy jednym karmieniu. Ilość pokarmu, którą dziecko pobiera z piersi zależy również od jej pojemności, dlatego też dzieci mam o mniejszym biuście częściej potrzebują jednak dokładki, choć nie jest to żelazną regułą 😉
  • Następne karmienie warto rozpocząć od tej piersi, która poprzednio była podana jako druga.
Podsumowując:

Karmienie „na żądanie” szybko i skutecznie uruchamia laktację oraz utrzymuję produkcję na odpowiednim poziomie. Ponadto, zapobiega przepełnieniu piersi, ułatwia przejście przez okres nawału mlecznego, chroni przed obrzękiem i zastojem.

Noworodki mają bardzo dużą potrzebę ssania, co jest zupełnie fizjologicznym zjawiskiem, i nie zawsze jest ona oznaką głodu.

Ciekawostka: im więcej dziecko aktywnie ssie, tym więcej receptorów dla prolaktyny pojawia się na laktocytach (takich tak jakby „pracowników”). Pozwala to komórkom gruczołowym lepiej i sprawniej produkować pokarm w odpowiedzi na wyrzut prolaktyny.

Po okresie stabilizacji produkcja jest napędzana głównie zależnością „popyt/podaż”, tak więc im lepiej dziecko opróżnia pierś, tym lepiej ona produkuje.

Karmienie na żądanie (a nie wg zegara) zapobiega przepełnianiu się piersi, a tym samym uruchamianiu się mechanizmu lokalnej (autokrynnej) regulacji produkcji. Mianowicie w przepełnionej przez dłuższy czas piersi dochodzi do ograniczania produkcji.

Jeśli dziecko nie ma problemu z pobieraniem pokarmu, ssie często i chętnie, to naprawdę warto mu na to pozwolić.

Powodzenia 😉

.