with Brak komentarzy

7W, JAK ZWIĘKSZYĆ SWOJE SZANSE NA UDANE KARMIENIE PIERSIĄ?

Co się składa na powodzenie w karmieniu naturalnym?

Jakie aspekty mają istotny wpływ na to, czy uda nam się karmić naturalnie swoje dziecko (piersią czy też odciąganym pokarmem)?

Co ma znaczenie oprócz tego, że TAK CHCEMY, MARZYMY I PLANUJEMY?

Można też spojrzeć szerzej, bo większość z 7 czynników mają przełożenie w ogóle na nasze przeżywanie macierzyństwa, rodzicielstwa i życia w ogóle, ale oczywiście chciałabym się skupić na laktacji i karmieniu piersią of course 🙂
Być może oczywiście znalazło by się parę innych aspektów… ale te, o których chcę napisać mają wspólną cechę…

Zaczynają się na literę… W  (więcej nie byłam w stanie wymyślić).

A więc… zapraszam do lektury.

  1. WIEDZA

Do każdego ważnego wydarzenia w życiu zazwyczaj starannie i z odpowiednim wyprzedzeniem się przygotowujemy. Tak powinno być również wtedy, gdy oczekujemy narodzin dziecka. Życie z maluchem nie kończy się w momencie porodu lecz się zaczyna, dlatego tak ważne jest, żeby nie skupiać swojej uwagi głównie na samym porodzie (bo ostatecznie i tak na pewno nastąpi), a poznać z praktycznej strony to, co czeka nas później.

Każda mama myśli i marzy o wspaniałym porodzie, łagodnym połogu i spokojnym maluchu, który będzie pięknie ssał i dobrze spał…… i tak zasadniczo powinno być, ALE ‼ Warto też PRZED PORODEM, a nie PO, poznać, co może nam te plany pokrzyżować…. nie po to by się na zapas stresować, ale po to by się przygotować i oswoić się z sytuacją, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli. Naprawdę warto pewne rzeczy przyswoić PRZED porodem, bo później nie ma na to ani czasu, ani często możliwości, poza tym ból, zmęczenie i hormony robią swoje. Warto się dowiedzieć co nieco nie tylko na temat:

  • fizjologii porodu, okresu noworodkowego oraz poznać podstawy karmienia piersią (co najczęściej robimy w szkole rodzenia),

ale także o tym:

  • jak przebiega laktacja, co ma kluczowe znaczenie do jej rozbudzania i utrzymania;
  • jakie czynniki mogą zaburzać jej przebieg, jak wpływa sposób porodu, medykalizacja, opóźnienie kontaktu z dzieckiem, leki, dokarmianie;
  • jakie i dlaczego mogą się pojawić problemy z dostawianiem dziecka do piersi lub/i z efektywnym ssaniem piersi przez dziecko;
  • jak ocenić efektywność ssania i skuteczność karmienia;
  • jak radzić sobie z podstawowymi trudnościami i nie dać się wyprowadzić w maliny przez niewłaściwe porady;
  • dlaczego tak ważne są pierwsze doby/kilka tygodni po porodzie, kontakt skóra do skóry, bliskość, dotyk, noszenie, potrzeba ssania;
  • co robić kiedy dziecko rodzi się przedwcześnie lub jeśli ma infekcję;
  • jak zachowuje się realny noworodek (a nie idealny z poradników i gazet) i jak go zrozumieć;
  • gdzie i kiedy należy poszukać profesjonalnej pomocy …

Zagadnienia można by mnożyć i mnożyć, ale naprawdę warto się przygotować, bo zarówno z badań jak i moich obserwacji ostatnich 6 lat pracy jako doradcy laktacyjnego wynika, że najczęściej karmienie piersią kończy się przedwcześnie (czasami zanim zacznie się na dobre) z powodu:

  • niewystarczającej edukacji przedporodowej
  • braku wsparcia
  • brak fachowej pomocy w rozwiązywaniu problemów

Jeśli zatem zależy nam na powodzeniu w karmieniu naturalnym, to warto poświęcić czas na odpowiednie przygotowanie. Oczywiście sama WIEDZA nie uchroni nas przed problemami czy nawet niemożliwością pokonania pewnych trudności, ALE przynajmniej będziemy wtedy miały poczucie, że zrobiłyśmy wszystko, co było możliwe.

  1. WSPARCIE

Tutaj mam na myśli wsparcie osób najbliższych, męża, mamy, siostry, babci i td, a także przyjaciół. Sama obecność taty, czułość i słowa mają bardzo duże znaczenie, ale oczywiście też aktywny udział w opiece nad maluchem i mamą, czy to przewijanie, czy dbanie o to, żeby mama miała zawsze pod ręką wodę, jedzenie, pilota, telefon czy cokolwiek innego, czego może potrzebować, a nie będzie mogła sama sięgnąć. Często też tata pełni rolę „zewnętrznego dysku pamięci”, dlatego tez warto w zajęciach przedporodowych brać udział razem. Nieocenioną pomocą ze strony innych członków rodziny czy przyjaciół może być zrobienie zakupów lub przygotowanie obiadu na kilka dni. Nas zawsze ratowała babcia, a mi też się zdarzyło przyjaciółce ugotować gar zupy i postawić pod drzwi. Każda z nas jest inna i czego innego potrzebuje, wiec warto swoim najbliższym o tym mówić. Jeśli chodzi stricte o karmienie piersią, to tata (czy ktoś inny bliski) może służyć poprzez:

  • bycie blisko
  • podawanie dziecka do karmienia
  • zapewnianie, że „da radę, a początki zawsze są trudne”
  • przypominanie o tym, że jest najlepszą mamą dla swojego dziecka
  • zaopatrzenie we wszystko, co jest potrzebne
  • dbanie o to, by mama jadła i piła
  • rozmawianie z rodziną i tłumaczenie, że odwiedziny na razie nie są konieczne
  • w sytuacji większych trudności znalezienie fachowej pomocy czy wypożyczenie laktatora
  • noszenie i tulenie malucha, żeby mama mogła odetchnąć
  • cokolwiek innego czego potrzebuje mama

Oczywiście życie pisze różne scenariusze i historie wielu mam, którym miałam okazję pomagać, pokazują, że są one czasami zdane głównie na siebie,  i w sytuacji, kiedy karmienie piersią sprawia jakiekolwiek trudności, nie zawsze są w stanie zrealizować zaleceń. Nie dlatego, że nie chcą, tylko po prostu nie mogą ze względu na sytuację rodzinną czy życiową.
A więc wsparcie bez wiedzy nie wystarczy, lecz wiedza bez wsparcia jest daremna.

  1. WIARA

Wiara w to, że organizm kobiety jest stworzony do wynoszenia, urodzenia i wykarmienia dziecka daje siłę i warto pozwolić mu działać, choć niestety w dzisiejszych czasach naturalny przebieg wydarzeń bywa mocno zaburzony przez różne okoliczności.
Mamy duże szanse na powodzenie w karmieniu piersią, jeśli wierzymy w to, że jesteśmy zdolne karmić nasze dziecko naturalnie, mamy wsparcie najbliższych, mamy też wiedzę na temat laktacji i rzeczywistości z noworodkiem, a w sytuacji, jeśli są jakieś problemy wiemy gdzie szukać pomocy.

  1. WCZESNA diagnostyka i WŁAŚCIWE postępowanie w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych

W laktacji szybkość wykrycia problemu z karmieniem piersią oraz czas wdrożenia odpowiedniego działania ma bezpośrednie przełożenie na dalszy przebieg karmienia i czas jego trwania. Biorąc pod uwagę, że najczęściej problemy występują wtedy, gdy mamy do czynienia z nieprawidłowym mechanizmem ssania piersi przez dziecko, to im szybciej mama otrzyma odpowiednie wsparcie i wskazówki tym większa jest szansa na powodzenie. Bardzo szybko na jakiś pierwotny problem nakłada się problem wtórny spowodowany m.in. brakiem fachowej pomocy bezpośrednio po porodzie w szpitalu oraz wczesnym dokarmianiem mieszanką z butelki, co może dodatkowo sytuację skomplikować. Dlaczego tak jest – napiszę innym razem.

Warto jak najszybciej poszukać pomocy u osoby odpowiednio przeszkolonej w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych (doradcy czy konsultanta laktacyjnego), szczególnie jeśli podstawowa pomoc ze strony położnej nie przynosi efektów.
Kiedy warto się udać do doradcy laktacyjnego

  1. WYZBYCIE SIĘ poczucia WINY

Dla matek szczególnie pierwszego dziecka charakterystyczne jest takie poczucie winy (negatywna samoocena), które się pojawia w sytuacji, kiedy cokolwiek się dzieję trudnego, coś się nie udaję.

Mamy odczuwają wówczas, że to ONE są wszystkiemu winne, że to one:

  • źle przystawiają do piersi, mają za małe/za duże piersi lub płaskie brodawki i dlatego dziecko nie może ich uchwycić
  • mają za mało pokarmu i dlatego dziecko wisi na piersi lub płacze
  • nie umieją uspokoić dziecka kiedy dużo płacze, albo
  • przyzwyczaiły do noszenia i dlatego dziecko nie daje się odłożyć…….. i tak dalej …

Cokolwiek się dzieje, dzieje się dlatego, że mama coś źle robi …

Często też komunikaty płynące z otoczenia (szczególnie niestety ze strony przedstawicieli służby zdrowia) pogłębiają to poczucie winy, albo je wywołują.

Tymczasem kobieta po porodzie, która z wieloma nowymi rzeczami i nową rzeczywistością musi sobie poradzić, potrzebuje po prostu wsparcia, zrozumienia, pokrzepienia i umocnienia kompetencji macierzyńskich.

Na wiele aspektów nie mamy często wpływu, takich jak:

  • przebieg, zakończenie i czas trwania porodu (pomimo świadomości, aktywności i td)
  • samopoczucie po porodzie (utrata krwi, cc, ból i td)
  • niemożliwość przystawienia dziecka od razu (bo potrzebowało nadzoru lekarskiego i td)
  • niezdiagnozowane problemy z chwytaniem piersi po stronie dziecka (np. skrócone wędzidełko języka)
  • brak odpowiednio przeszkolonej osoby i brak wsparcia, kiedy dziecko rzeczywiście potrzebuje dokarmiania… i wiele innych…..

DROGIE MAMY,  w życiu różnie się dzieję i nie zawsze karmienie się udaje pomimo szerokiej wiedzy, wsparcia i właściwej fachowej opieki, po prostu każda sytuacja jest inna i zależy od zbiegu różnych okoliczności.

Dlatego dajcie sobie przestrzeń na błędy i różne próby (udane czy nieudane ), ale jeśli możecie przerobić różne scenariusze i strategie postępowania w ramach edukacji przedporodowej,  zróbcie to!  Realia naszych szpitali są jakie są, większość porodów jest z założenia niefizjologicznych, a personelu z adekwatną aktualną wiedzą laktacyjną jest za mało. Na to, czy się przygotujecie, macie wpływ.

W ramach porad przedporodowych poza przekazywaniem podstawowych zagadnień, przerabiam z  mamami różne sytuację, z którymi mogą one się spotkać w szpitalu (od izby przyjęć po oddział połogowy), żeby nie dały się zaskoczyć i były bardziej odporne, a tym samym spokojniejsze. A spokój jest na wagę złota…                                               

  1. WYROZUMIAŁOŚĆ dla
  • siebie i zmian w ciele po porodzie
  • własnych emocji
  • dziecka, które też odbyło niełatwą drogę
  • taty, który też nie ma lekko
  • najbliższych, którzy często nie rozumieją, co to znaczy „dać czas”
  • uwag wszelakich „wszystkowiedzących”(warto starać się zakładać, że mają dobrą intencję)
  • siebie, bo na pewno popełnimy jakiś błąd
  • siebie, bo na pewno będą chwile zwątpienia, czy oby na pewno jesteśmy „wystarczająco dobrymi matkami”

7. WYBÓR

Wbrew pozorom, jeśli nie przemyślimy pewnych kwestii, to zdajemy się na zbieg okoliczności, które mogą się okazać dla nas niekorzystne i pogłębiać dodatkowo jakieś trudności. Nie chodzi o to, żeby sobie wszystko drobiazgowo zaplanować, ale bazując na realiach w miarę możliwości podstawowe kwestie przerobić. Wspominałam już wcześniej o sytuacjach, kiedy na pewne rzeczy nie mamy wpływu.
Na co więc wpływ mamy, szczególnie gdy:

  • zależy nam na naturalnym porodzie i dobrym starcie w karmieniu piersią, a także
  • gdy mamy podstawy spodziewać się potencjalnych trudności (np. planowane cięcie cesarskie, ryzyko porodu przedwczesnego, ciąża mnoga, choroby mające wpływ na laktację, „trudniejsze” brodawki i td).

Mamy wpływ na:

  1. wybór szkoły rodzenia
  2. wybór położnej (coraz częściej w szpitalach jest taka możliwość)
  3. wybór szpitala
  4. zapoznanie się ze Standardami Opieki Okołoporodowej i prawami pacjenta
  5. przemyślenie planu porodu i wyznaczenie punktów priorytetowych
  6. znalezienie osoby kompetentnej, która pomoże po porodzie w przypadku kłopotów
  7. udział w dodatkowych zajęciach z zakresu karmienia piersią, laktacji, przebiegu okresu okołoporodowego oraz zasad postępowania w przypadku najczęstszych trudności
  8. zadbanie o możliwość kangurowania przez tatę, jeśli zaistnieje sytuacja, kiedy kontakt skóra do skóry z mamą może być opóźniony
  9. znalezienie wypożyczalni laktatorów, żeby w sytuacji konieczności mieć odpowiednio wcześnie dobry sprzęt (gdyby w szpitalu nie było, był zajęty/popsuty; nie warto kupować przed porodem laktatora)
  10. pozostanie w kontakcie z kobietą (siostra, matka, przyjaciółka…), która ma dobre doświadczenie w karmieniu oraz wesprze dobrym słowem bez oceniania
  11. wybór metody dokarmiania jak najmniej zaburzającej funkcję ssania dziecka w sytuacji uzasadnionej
  12. w sytuacji trudności z karmieniem bezpośrednio z piersi karmienie odciąganym pokarmem lub mieszanką mleczną

W szpitalu czujemy się niekiedy niewolnikami pozbawionymi własnego zdania, ale tak nie powinno być. Nie namawiam do kwestionowania zaleceń lekarskich, ale matka ma prawo wiedzieć dlaczego np. zalecane jest dokarmianie („wydaje mi się” nie wystarczy), a jeśli rzeczywiście są ku temu wskazania, butelka z mieszanką nie powinna być jedynym zaproponowanym rozwiązaniem …
Jakiś WYBÓR zawsze jest … nie będzie najlepszy z możliwych…

Zostaw Komentarz